Nasz oddech może zmienić się w trzech obszarach: biomechanicznym, biochemicznym i psychologicznym. Może ulec poprawie lub pogorszeniu. To, jak oddychamy, wiąże się z tym, jak się czujemy.
James Nestor, autor popularnonaukowego bestsellera o oddechu, wziął kiedyś udział w eksperymencie, którego celem było sprawdzenie, co stanie się z organizmem, gdy przez 10 dni będzie oddychał wyłącznie ustami. Jego lekarz w pierwszej kolejności przeprowadził wszelkie niezbędne pomiary, takie jak gazometria, markery stanu zapalnego, poziom hormonów, badanie czynności płuc i inne. Następnie zakleił swojemu pacjentowi nos na 10 dni – to samo zrobił z drugim uczestnikiem kameralnego badania. Co stało się z badanymi po 10 dniach oddychania tylko ustami? Nic dobrego, ale więcej opowiem podczas warsztatu.
Biomechanika
W procesie oddychania zawsze bierze udział przepona. Kiedy robimy wdech, przepona unosi się do góry. To, jak pracuje przepona i czy w procesie oddychania wykorzystujemy ją optymalnie, wpływa na naszą postawę. Jeśli się garbisz i siedzisz skulony, Twoja przepona nie pracuje prawidłowo, bo ma utrudnione działanie. Twój organizm próbuje więc wypełnić tę lukę i zaczyna w większym stopniu korzystać z pomocniczych mięśni oddechowych – a Ty zamiast przeponą oddychasz górną częścią klatki piersiowej.
Biochemia
Dodajmy do tego oddychanie przez usta, do którego się przyzwyczaiłeś, bo w dzieciństwie np. miałaś alergię. A może nie oddychasz przez usta, ale dużo mówisz w pracy i spędzasz czas w ciepłych, suchych pomieszczeniach? Twój organizm próbuje sobie z tym radzić, zwiększając wentylację. Oddychasz szybciej, częściej zdarza ci się oddychać przez usta, a objętość Twojego oddechu jest nadmierna. W efekcie pozbywasz się zbyt dużej ilości dwutlenku węgla i wody, doprowadzasz do nierównowagi gazowej.
Psychologia
Stres wpływa na sposób, w jaki oddychamy. Kiedy organizm reaguje na stres, oddech przyspiesza, a tętno wzrasta. To naturalna i potrzebna reakcja, mająca przygotować nas do szybkiej mobilizacji. Z fizjologicznego punktu widzenia w tej sytuacji korzystne byłoby użycie siły fizycznej – ucieczka lub walka – co pozwoliłoby na wytworzenie dwutlenku węgla i późniejsze wyrównanie biochemii. W 2025 roku, w warunkach miejskich, zazwyczaj jednak tak się nie dzieje. Co więcej, osoby zmagające się z zaburzeniami lękowymi doświadczają reakcji stresowej w różnym natężeniu przez większość czasu, a ich oddech jest permanentnie przyspieszony. Nawet jeśli nie masz zaburzeń lękowych, ale pracujesz w stresującym środowisku, z którym sobie nie radzisz, prawdopodobnie również często doświadczasz stresu.
Podsumowując: w XXI wieku spędzamy większość czasu w dusznych, przegrzanych pomieszczeniach. Brakuje nam ruchu, bo przez większą część dnia siedzimy zgarbieni przy biurku. Wielokrotnie w ciągu dnia doświadczamy stresu i nie mamy nawyku radzenia sobie z nim poprzez uważność i świadomy oddech. Żyjąc w ten sposób, często wypracowujemy nieadaptacyjne wzorce oddechowe, które wpływają na nasze zdrowie i samopoczucie.
Dobra wiadomość jest taka, że dzięki odpowiednim ćwiczeniom oraz wprowadzeniu pewnych nawyków możemy pracować nad oddechem i lepiej się czuć na co dzień. Praktyka jogi z mądrze dostosowaną instrukcją oddechową jest nieocenionym wsparciem w zmianie nawyków oddechowych, ale warto również włączyć kilka drobnych ćwiczeń, które pozwolą wypracować spokojny i zdrowy oddech.
Po długiej przerwie zapraszam na warsztaty edukacyjne o oddechu! Ostatnio prowadziłam tylko sesje indywidualne, więc to wyjątkowa okazja, aby popracować nad swoim oddechem w grupie i dowiedzieć się czegoś nowego.